30/04/2026
Zdejmij maskę. Wybierz FREEDOM. 🎭✨
Przez 30 lat byłam najlepszą aktorką w swoim własnym życiu.
Kopiowałam mimikę, sposób mówienia, a nawet tempo pracy „ogarniętych” znajomych. Nauczono mnie, że moje naturalne ADHD-owe reakcje są „za głośne”, „za dziwne” albo „nieprofesjonalne”. Więc założyłam maskę.
Cena biletu na ten spektakl?
❌ Chroniczne wypalenie (bo udawanie kogoś innego zużywa 80% baterii już do południa).
❌ Stany lękowe – bo co, jeśli ktoś zobaczy, że pod spodem panuje chaos?
❌ Depresja, która przyszła, gdy zapomniałam, kim właściwie jestem bez tej maski.
Dzisiaj wybieram WOLNOŚĆ. Po angielsku to słowo brzmi dla mnie jeszcze lżej: FREEDOM.
Dla mnie freedom from masking to odwaga do powiedzenia: „Tak, znowu zapomniałam o Twoich urodzinach. Nie dlatego, że mi nie zależy, ale dlatego, że mój mózg inaczej zarządza czasem i priorytetami”.
To zgoda na bycie „niewystarczająco dobrą” według starych, cudzych zasad, by w końcu być wystarczająco blisko siebie.
Zdejmuję maskę. Wolę być „dziwna” i spokojna, niż idealna i martwa w środku.
A Ty? Jaką maskę najczęściej zakładasz przy innych? Czym dla Ciebie byłaby całkowita wolność od udawania? Napisz w komentarzu – czas zacząć o tym mówić głośno. 👇