14/02/2021
nowości Wydawnictwo Karakter zachwycają
"Zeszyty, które przekazała mi Sarang Lee, były to zwyczajne liniowane akademickie kołonotatniki Five Star. Na pierwszych stronach znajdowały się kalendarze – na rok 2003, 2004, 2005, 2006 i 2007. Takie notesy można kupić w każdym nowojorskim sklepie papierniczym. Prawdopodobnie piszący zamierzał stworzyć długie dzieło i dlatego potrzebował aż tylu notesów w kolorowych okładkach.
(...)
Trzy razy przeczytałem zapiski w notesach. Nie wiedziałem, co z nimi zrobić. Nie pojmuję, dlaczego dziś, po siedmiu latach, postanowiłem do nich wrócić.
(...)
To, że pomyślałem o przywłaszczeniu sobie książki, nie oznaczało, że opublikowałbym jej tekst w takiej postaci, w jakiej do mnie trafił. Przeredagowałbym go, traktując jako surowiec. Powiedziałem sobie, że nie jestem pierwszym, który decyduje się na coś takiego. Jestem przekonany, i powtarzam to swoim studentom, że każde pisanie jest czymś w rodzaju przepisywania, a plagiat jest dozwolony, pod warunkiem, że plagiator popełni go umiejętnie. Być może to, co arabscy krytycy nazwali 'plagiatami Al-Mutanabbiego', stanowi przykład plagiatowania równego twórczości, a nawet od niej lepszego. Szołochowa, autora arcydzieła 'Cichy Don', jednej z najwspanialszych rosyjskich powieści, też oskarżono, że ukradł jej rękopis podczas wojny domowej, ale nie zmieniło to znaczenia tego dzieła ani miejsca jego autora w historii współczesnej literatury rosyjskiej".
(www.karakter.pl/ksiazki/dzieci-getta-mam-na-imie-adam)